|
Lekcja 1-3 - ciąg dalszy - JAK PRACOWAĆ Z KURSEM
No cóż, przyszedł wreszcie czas porozmawiać o warunkach ścisłe dotrzymanie których właśnie i jest MAGIĄ NASZEJ METODY.
Zacznijmy od wyjaśnienia, kim są tak zwane Magi? W pretłumaczeniu z łaciny Magus - ten który może. Innymi słowami Magi to ludzie którzy umieją robić coś niezwykłego. Umieją dobrze i... bez przywiązania się do ostatecznego rezultatu (sawsze pamięntajmy że w trakcie naszych zajęc my też staramy się nie myśleć o nim). Oprócz tego, Magi ZAWSE WIEDZĄ że każde dziłanie pozostawia jakiś ślad w podświadomości i otaczającej nas REALNOŚCI. W tym wypadku jeśli chcą osiągnąć jakiś konkretny rezultat to robią właśnie to, co gwarantuje osiągnięcie takiego rezultatu (owierając kuchenne drzwi, do łazienki nie trafimy) :-)) ! I robią to z przyjemnością, bawiąc się, z całą swoją energią.
Oto kilka reguł magicznych:
1. Chcieć! Mało co może zrównać się z potęgą naszego "CHCĘ!!!" Jest to prawdziwy reaktor energetyczny... O tym, jak skorzystać z tej energii, już mówiliśmy w pierwszym liście (mniejsze o parę rozmiarów ładne-przeładne spodnie, rozmówki z nimi).
2. Nie bać się improwizować! Jeśli wszystkie, nawet najlepsze rekomendacje, wskazania traktujemy jak nudną instrukcję, to efekt będzie... pożal się Boże!.. Twórczość własna w tym wypadku - rzecz niezbędna! Na prykład, jeśi, powiedźmy, już przekonaliśmy się że nasze wysiłki w wybranym kirunku nie są marne, po prostu wnosimy do naszych zajęc MAGIĘ METODY.
3. Dotrzymywać sie wskazań! Wykonujemy je prawie refleksyjnie, co pozwala nam wyzwolić znaczną iłość energii, tak potrzebnej dla kolejnych transformacji.
4. Zajmować się "kali-grafowaniem"! Notowanie własnych myśli jest sprawą ze wszech miar wskaz-z-zaną. W naszym wypadku jest to ten sam dzienniczek, o którym już tyle mówono: czym ucieszył nas dzień dzisiejszy, jakie mamy problemy, co planujemy na jutro. Jeśli przyszedł do głowy jakiś wierszyk, piosenka, czy nowy rytuał - magiczny i nie tylko, również notujemy. I pzred snem krociutko - o nowych odczuciach.
5. Prowadzić Diałog!!! Tekst drukowany, nawet przeczytany trzykrotnie, jak o tym już mówiliśmy, KAŻDY z nas przyjmuje inaczej, bo przepuszcza go przez własną wyobraźnię - bogatą czy biedną, przez własne doświadczenia - intelektualne, zmysłowe, ma na ten temat jakieś własne skojarzenia itd. Dlatego właśnie TYLKO DIAŁOG pomoże nam pojąć i przyjąć tą czy inną metodę.
W nasym wypadku proponuję diałog ze mną. Czy z kolegami na naszym prywatnym forumie. (Prywatnym, to znaczy że zesłanie na niego wiedzie WYŁĄCZNIE z rozsyłek naszego kursu).
6. Nie bójcie się! Jakiekolwiek zmiany w organizmie, a tym bardziej "powrót byłej talii" mogą sprawiać jakiś dodatkowy efekt. Jest to naprawdę poważne. Nie tylko zmienimy się zewnęntrznie i wewnęntrznie, zaczniemy inaczej odczuwać wszystko, co dzieje się wokół nas, lecz mogą zmienić się róźne aspekty: zmieni się środek ciężkości, możemy odczuwać pewny dyskomfort w kręgosłupie (przez 6-7 dni, dopóki się nie przyzwyczaimy). Czy odwrotnie - odczujemy lekkość, która też może sprawić nam pewne nieprzyjemności: raptem zechce się bez windy wzlecieć na szóste piętro lub wyprawić się na pieszo do świętych miejsc. Nie śpieszmy się jednak.
Są to zmiany i bezpieczne, i pożyteczne, treba tylko żebyśmy zawsze byli ważnym objektem własnych spostrzeżeń.
A teraz - nowe zadanie.
Uczymy się mówić "Tak" i"Nie".
Sprobujemy powiedzieć TAK całym swoim ciałem, całym sobą. Stoimy jak żołnierz na posterunku...
Dysząc radością, zgadzamy się, mówimy: „TAK!!!” i zaczynamy rosnąć do góry. Podnosimy głowę, oczy patrzą na niebo (można na sufit), wyciągamy ręce do góry, dłonie otwarte. Wszystko to robimy jednocześnie. Staramy się zapamiętać ten stan zrywu, kiedy mówimy TAK.
Trening może być indywidualny i w grupie.
Żeby nauczyć się wchodzić w ten stan, wystarczy 10-15 razy powtórzyć te zadanie.
Jak tylko odczujemy, że już nauczyliśmy się to robić z całego serca, całą duszą, jednym impulsem, to znaczy że lekcja jest ukończona :-))
Analogiczne zadanie dla NIE. Jest to nie mniej ważna umiętność! Oczy patrzą przed sobą, spojrzenie jest zdecydowane. Odwartymi dłoniami odpychamy od siebie to (tego), czemu (komu) mówimy NIE. Powinniśmy zapamiętać ten stan zdecydowanego NIE i każdy raz, kiedy musimy komuś w czymś odmawiać, wchodzimy w ten właśnie stan.
Teraz już nauczyliśmy się mówić "tak" i "nie" nie machinalnie, a naprawdę odczuwając radość lub niechęć. Przyda się nam ta nauka w odpowiednich sytuacjach życiowych.
A więc, mając na myśli nasze problemy, mówimy „TAK” swoim nowym odczuciam, mówimy "TAK", spodniam, mówimy "TAK" zdrowiu i lekkości.
Nie bojcie się zmieniac,
Jeżeli są pytania do mniie – CZEKAM! Jak równiez i na ciąg dalszy naszego diałogu.
Powodzenia!
Pozostaję z szacunkiem Zawsze wasz Yurij Kijkow P.S. A więc czytamy należycie. Każdy pożyteczny tekst czytamy conajmniej trzykrotnie.: po raz pierwszy - niby detektyw, nie wgłebiając, raczej macninalnie, po raz drugi - tak, niby czytamy głośnie dla kogoś innego, i nareszcie po raz trzeci - staramy się wszystko zrozumieć!
A więc - Pryjemnej i Osmyślonej Lektury!
P.P.S. Co JUŻ w tym kierunku robimy (zrobiliśmy):
1. Zanotowaliśmy iłość centymetrów w pasie PRZED początkiem kursu. 2. Kupiliśmy spodnie (szorty, koszulkę itd.) na 2-3-4- rozmiary mniejsze. 3. Wyznaczyliśmy sobie OKRES, przez który zmożemy ubrać naszą modną odzież. 4. Mamy Notesik Podręczny. 5. Praktykujemy Wesoły Spacerek. 6. Przygotujemy Wodę czarowną (dodajemy ją do herbaty i każdej strawy). 7. Sprawiamy sobie pryjemność - Czarowne oblewanie. 8. A dzisiaj napisany
już list do mnie o waszych
odczuciach i pierwszych zmianach!.. E-mail: ozpp@iol.cz
|